okładka pracy Bindinga i Hochego „dozwolenie zniszczenia życia niewartego życia”
Ideologiczne podstawy sterylizacji i „eutanazji”
Od wieków osoby umysłowo chore były w społeczeństwach traktowane jako niebezpieczne i starano się je odizolowywać od ogółu. Właśnie dlatego Kortau, Świecie i inne zakłady były oddalone od miast. W XIX w. Benedict Morel opublikował „Traktat o degeneracji”, jego echem były prace, które stały się ideologicznymi podstawami zagłady chorych.
okładka pracy Bindinga i Hochego „dozwolenie zniszczenia życia niewartego życia”
twórcy ideologicznych podwalin „eutanazji”: od lewej Alfred Ploetz, Karl Binding, Alfred Hoche Na zdjęciu: okładka pracy Bindinga i Hochego „dozwolenie zniszczenia życia niewartego życia”, źródło: Zbiory Uniwersytetu we Frakfurcie

Izolacja
To, jak postrzegano w historii osoby chore lub zaburzone psychicznie jest z pewnością tematem nawet nie na książkę, tylko półkę książek. Ogólnie rzecz biorąc i mocno upraszczając – osoby umysłowo chore były w społeczeństwach traktowane jako niebezpieczne i starano się je odizolowywać od społeczeństwa. Właśnie dlatego w XIX w. zakłady psychiatryczne były oddalone od miast, tak jak Kortau, Świecie, Allenberg czy nawet krakowski Kobierzyn. Pacjenci z diagnozą choroby psychicznej (np. schizofrenii) najczęściej trafiali do zakładu psychiatrycznego i zostawali tam aż do śmierci. Z czasem, o czym była już mowa, zauważono, że izolowanie pacjenta tylko pogłębia jego zły stan i starano się otworzyć szpitale – początkowo przez integrację między pacjentami, a później także na społeczeństwo – np. poprzez pracę chronioną. Strategia znana jako walka o otwarte drzwi  zyskała na popularności dopiero po wojnie. Niestety to, co narodziło się w Europie przed nią – zbrodnicza ideologia nazistowska – cofnęło postęp psychiatrii do niepamiętnych czasów i wypaliło w niej trwałe piętno, którego ślady są obecne po dziś dzień. twórcy ideologicznych podwalin „eutanazji”: od lewej Alfred Ploetz, Karl Binding, Alfred Hoche
Na zdjęciu: twórcy ideologicznych podwalin „eutanazji”: od lewej Alfred Ploetz, Karl Binding, Alfred Hoche, źródło: Wikimedia Commons

Ideologiczne podstawy
Znając ten zarys historii traktowania chorych, ciężko znaleźć moment, w którym definitywnie można stwierdzić, że to wtedy właśnie wykluła się pierwsza myśl, która doprowadziła do zagłady 200 tys. chorych i okaleczenia znacznie większej ich liczby. Można jednak spróbować wskazać najważniejsze etapy procesu, który prowadził do sterylizowania osób chorych umysłowo i późniejszego ich mordu. I tak w 1857 roku francusko-austriacki psychiatra Benedict Morel (1809-1873) wydał „Traktat o degradacji”. Morel nawiązywał w nim bardzo do lamarkizmu – czyli poglądu stającego w opozycji do ewolucjonizmu, że cechy nabyte przez gatunek są dziedziczone. Stwierdził, że cechy patologiczne nabyte przez człowieka w niewłaściwym środowisku są przekazywane potomstwu, co powoduje utrwalenie patologii. Proces ten nieuchronnie ma prowadzić do zdegenerowania danej jednostki do tego stopnia, że staje się ona zagrożeniem dla społeczeństwa, psychiatra nazywa ją „degeneratem” i wyróżnia kilka ich stopni: osoby nerwowe, osoby zaburzone emocjonalnie i moralnie, upośledzeni umysłowo i na najniższym stopniu – osoby podlegające instynktom (ciężko upośledzone umysłowo). Degeneratów Morel spisał na straty – nie da się ich uratować, ich los jest przesądzony. Rozmnażając się, przekazują oni te cechy potomstwu i doprowadzają stopniowo do wyginięcia gatunku. Ta teoria degeneracji oraz ukuty przez Francisa Galtona (1822-1911) termin eugeniki – wspomagania rozrodu gatunków z pozytywnymi cechami i uniemożliwiania rozrodu gatunków o cechach negatywnych – implikowały następne kroki, które prowadziły nie tylko do sterylizacji, ale i eliminacji morelowskich „degeneratów”. Wymienić należy Alfreda Ploetza (1860-1940) i jego Podstawowy zarys higieny rasowej , pracę Karla Bindinga (1841-1920) i Alfreda Hochego (1865-1943) o mrożącym krew w żyłach tytule: Dozwolenie zniszczenia życia niegodnego życia, która stała się podwaliną akcji „eutanazji” chorych psychicznie. Świetnie podsumowuje to Piechocki w „Czyśćcu zwanym Kortau”, za badaniami Ewy Korc i Antoniego Sołomy:

W wyniku daleko idącej ewolucji myślowej, filozoficznej, teologicznej, lekarskiej i prawnej problem eutanazji, pojmowanej jako ułatwienie śmierci człowiekowi konającemu (Hilfe bei Sterben), przeobraził się w akcję unicestwiania (Hilfe zum Sterben), wymierzoną przede wszystkim przeciwko osobom, których życiu wcale nie groził szybki kres z powodu choroby.

Bibliografia
Kępiński, Antoni (2017): Schizofrenia. Kraków: Wydawnictwo Literackie

Korc, Ewa; Sołoma, Antoni (1987): "Z Badań nad Hitlerowską eutanazją w Prusach Wschodnich". w: Studia nad Faszyzmem Zbrodniami Hitlerowskimi (Acta Universitatis Wratislaviensis) XII (923), s. 189–199.

Kujawski, Ryszard (2014): Polskie środowisko neuropsychiatryczne wobec ustaw sterylizacyjnych w latach trzydziestych XX wieku. w: Psychiatria Polska 48 (1), s. 205–220

Morel, Benedict (1857): Traité des dégénérescences physiques, intellectuelles et morales de l'espèce humaine. Paryż: H. Baillière

Piechocki, Stanisław (2014): Czyściec zwany Kortau. Nieznana historia. wyd. 2. Olsztyn: Książnica Polska.

Czytaj dalej