Na zdjęciu: twórca hipotezy i człowiek, który najwięcej zrobił dla pamięci o Kortau – Stanisław Piechocki. Kto wie, czy byśmy o Kortau wiedzieli, gdyby nie jego prace? Źródło: Gazeta Olsztyńska.
Brakuje solidnych dowodów, by stwierdzić, że w Kortau miały miejsce jakieś eksperymenty pseudomedyczne, jak chociażby w Auschwitz. Jedynie pewne domysły snuje na ten temat Stanisław Piechocki, powołując się przy tym na relacje świadków z czasów ekshumacji kortowskiego cmentarza wielowyznaniowego. W niektórych jego miejscach mieli oni bowiem znajdować istne skupiska szkieletów z zastanawiająco wypreparowanymi czaszkami. Takie znalezisko mogło sugerować, że zwłoki pochodzą z jakiś eksperymentów pseudomedycznych, ale niewykluczone również, że taki zabieg otwarcia czaszki przeprowadzano już po śmierci pacjenta w celu usunięcia tkanek miękkich. Korespondowałoby to z rewelacjami o znalezieniu znacznej ilości takich tkanek w kortowskim pawilonie anatomopatologicznym tuż po wejściu Armii Czerwonej. Trzeba wspomnieć, że wielkim błędem było przeprowadzenie ekshumacji szczątków z tego cmentarza bez żadnych badań i sekcji, które mogłyby ewentualnie potwierdzić „dziką eutanazję” w Kortau. Kwestia zwłok z cmentarza wielowyznaniowego jest o tyle istotna, że niespodziewanie powróci w 2019 r.
Bibliografia
Piechocki, Stanisław (2014): Czyściec zwany Kortau. Nieznana historia. wyd. 2. Olsztyn: Książnica Polska.
Eksperymenty w Kortau?
Stanisław Piechocki, który najwięcej zrobił dla nagłośnienia historii zakładu dla obłąkanych w Kortau, wysuwa hipotezę, że na jego terenie mogło dochodzić do eskperymentów pseudomedycznych, mglistą przesłankę mogą stanowić zebrane przez niego relacje świadków ekshumacji kortowskiego cmentarza wielowyznaniowego.
Czytaj dalej

Lazaret Rezerwowy Allenstein II
Lazaret rezerwowy w Kortau funkcjonował od września 1939 r., początkowo jako filia lazaretu garnizonowego (dziś ul. Warszawska 30 – Uniwersytecki Szpital Kliniczny), maksymalnie mieścił 1350 osób. Prawdopodobnie to dla zwolnienia miejsc na lazaret wyekspediowano ok. 800 pacjentów do Saksonii, a 100 do KL Soldau.
„Dzika eutanazja” w Kortau
Po zakończeniu Akcji „T4” na rozkaz Hitlera, nie zaprzestano mordowania pacjentów, a jedynie zaprzestano transportowania ich do 6 głównych zakładów śmierci. Pacjentów przetrzymywano i mordowano w szpitalach, które wcześniej pełniły funkcje zakładu przejściowego. Pytanie, czy działo się to w Kortau?